U nas kawa i herbata toczą odwieczny firmowy spór.  Męska część naszej ekipy ciągle tylko kawa i kawa, zaś damska część kawę lubi popijać na zmianę z herbatą. I tak, choć trochę więcej czasu w swojej pracy poświęcamy kawie, to dziś chcielibyśmy napisać coś o herbacie. W tym krótkim artykule przybliżymy Wam troszeczkę temat herbaciany, choć tak naprawdę jest to temat rzeka i można by było o nim pisać i gadać godzinami. Może nawet zainteresujemy męską część naszego teamu… Kto wie…

Historia herbaty

Shennong - autor Xu Jetian [Public domain]

Legenda głosi, że pierwsza herbata powstała z przypadku. Mówi ona, że około 2737 r. p.n.e. chiński cesarz Shennong pił przegotowaną wodę, nagle powiał wiatr i do pojemniczka z wodą wpadło kilka liści z drzewa herbacianego i tak właśnie samoczynnie zaparzyła się pierwsza herbata. Hmm, ciekawe, czy naprawdę tak było. Ale to wie tylko sam cesarz.


Wielu z nas nie wyobraża sobie dnia bez kubeczka, a nawet kilku kubeczków ulubionej herbaty. Każdy lubi co innego: herbata Pu-erh (potocznie zwana czerwoną)czarna, owocowa, zielona – wybór jest bardzo duży. Picie herbaty nie tylko pozytywnie wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Jest to też świetny sposób na spędzenie czasu z bliskimi czy relaks przy zagłębianiu się w nową lekturę.


Herbata to napar przygotowywany z liści i pąków rośliny o tej samej nazwie. Drzewo lub krzew ma małe, jajowate, pojedyncze listki i białe pachnące kwiaty. Plantacje herbaty zakładane są zwykle 1000 m n.p.m. w gorącym i wilgotnym klimacie. Zasadzone rośliny mogą plonować nawet 20 lat.

Właściwości herbaty

Herbata pobudza dzięki teinie, która w przeciwieństwie do kofeiny nie ma negatywnego działania na serce i układ krążenia. W tej roślinie znajdują się także teofilina i teobromina, które pobudzają i działają moczopędnie, oraz sole mineralne, zasady purynowe, witamina K i B2, garbniki i olejek eteryczny. Szczególne znaczenie mają flawonoidy, które obniżają poziom cholesterolu we krwi, neutralizują wolne rodniki i mają działanie przeciwnowotworowe.



Krok po kroku do prawdziwego aromatu herbaty czyli jak parzyć herbatę

Odwieczne pytanie naszych znajomych, klientów i kontrahentów brzmi: Jak parzyć herbatę, by była dobra? I tu tyle odpowiedzi co specjalistów. My jednak pozostajemy wierni zasadzie, że herbatę powinno się parzyć nie dłużej niż 3 minuty. Warto także czytać, co sam producent danej herbaty zaleca.


Zagłębiając się w temat pobudzający teiną, przy odpowiednim parzeniu herbaty warto zwrócić uwagę na te same czynniki co przy parzeniu kawy, czyli na rodzaj tego, co zaparzamy, wodę, temperaturę, czas parzenia oraz to, w czym parzymy i serwujemy napar.



Liście herbaty

Na rynku mamy bardzo duży wybór, jeżeli chodzi o herbaty. My jesteśmy zwolennikami liści. I znów tak samo jak z kawą. Lepiej kupić ziarno niż już zmieloną kawę i lepiej kupić liście niż „proszkowo-śmieciowe” nie wiadomo co. Kupując liście, możemy ocenić ich wygląd, to czy nie mają jakichś dziwnych skaz, możemy je powąchać itp. Ze zmielonymi kawałeczkami już wiele nie zdziałamy.



Gramatura, temperatura i czas parzenia to nasze wyznaczniki wyboru dobrej herbaty

My praktykujemy 1 g suszu na 100 ml wody. Czasem można użyć nieco więcej, ale to już zależy od indywidualnego smaku. Każdy sam powinien znaleźć złoty środek. Lepszy smak osiągniemy, gdy naczynia, w których będziemy parzyć i podawać herbatę, będą wcześniej ogrzane.


Liście herbaty zalewamy wodą. To lepsze rozwiązanie niż wrzucanie liści herbaty do wody. W przypadku herbaty, tak samo jak przy kawie, możemy zastosować tzw. wstępne zaparzanie (preinfuzję), czyli zalanie herbaty około 1/3 wody, którą przeznaczyliśmy do parzenia na około 15-30 sekund. To otworzy nam nasze liście i pozwoli cieszyć się jeszcze lepszym smakiem herbaty. Do parzenia herbaty powinno się używać wody miękkiej.

Niekiedy po zaparzeniu herbaty coś dziwnego pływa na powierzchni - widać dziwną pływającą plamkę. Znaczy to, że woda była za twarda i było w niej za dużo np. wapnia, magnezu czy żelaza. Nie trzeba się tym martwić, ponieważ wystarczy zwykły filtr wody i już możemy działać dalej.  Temperatura wody powinna być dostosowana do rodzaju liści jakie parzymy. Zbyć gorąca woda sparzy liście i spłaszczy smak, za chłodna woda nie pozwoli herbacie się zaparzyć.



Haneburger [Public domain]



Czas i temperatura parzenia - rodzaje herbat

Poniżej nasza charakterystyka:


Herbata czarna – czas parzenia od 1-1,5 min, temperatura  95-100 °C


Herbata zielona – czas parzenia 1-1,5 min lub 1,5-2,5 min w zależności od rodzaju, temperatura 70-80 stopni. Z zieloną herbatą jest o tyle ciekawiej, że możemy ja parzyć nawet kilka razy. Jeżeli chcemy, by nas pobudziła, parzmy ją około 1-2 minut. Jeżeli zaś chcemy, by nas uspokoiła i odprężyła, zaparzmy ją drugi raz na około 2 minuty – po pierwszym parzeniu wylewamy lub częstujemy jakiegoś wiecznego śpiocha, po czy zaparzamy ją kolejny raz. Otrzymamy pyszny napar o uspokajających właściwościach. W zielonej herbacie w około 6-7 minucie parzenia z liści uwalnia się teanina, czyli herbaciany związek odpowiadający kofeinie z kawy, który neutralizuje teinę. Wybór zielonych herbat jest bardzo duży. Trudno jest wybrać tę jedyną i jeszcze odgadnąć, jak należy ją zaparzyć. Podpowiedzią jest to, że zielone herbaty pochodzące z Chin powinno się parzyć w 85°C, 1,5-2,5 minuty, a te pochodzące z Japonii w 65-75°C, 1-1,5 min.


Herbata biała – czas parzenia 1-3 min, temperatura 75-90°C. I w tym wypadku z racji delikatności tego rodzaju herbaty powinno użyć się około 2 g na 100 ml wody. Pierwsze parzenie mieści się w granicach do 3 minut, ale już drugie może trwać nawet około 10 min.


Co z herbatami, które tak naprawdę nimi nie są? Chodzi nam tu o wszelkie herbaty susze owocowe, czy np. rooibosa. Tu zachowujemy temperaturę w granicach 95-100°C i czas około 5 minut lub wedle uznania możemy je przytrzymać w wodzie dłużej. Pod warunkiem, że nie są mieszanką liści herbacianych np. z owocami. W taki przypadku parzymy daną mieszankę tyle czasu, co parzy się użytą w mieszance herbatę + jedną minutę.


My jesteśmy zwolennikami tego, by herbacie dać wolność, aby swobodnie popływała sobie w naczyniu do parzenia. Ściśnięta i stłamszona w zaparzaczu nie odda swojego pełnego smaku  i zapachu. Warto więc zalać ją i dać jej te około 3 minuty na to, by ona mogła dać nam co najmniej 20 minut relaksu i rozkoszy.   


Życzymy przyjemnych chwil z kubeczkiem herbaty. Pamiętajcie, że rytuał kilku minut parzenia herbaty pozwoli cieszyć się jej pełnym smakiem. Warto więc poświęcić jej te kilka minut.


Fot: Xu Jetian [Public domain], via Wikimedia Commons, pixabay, Haneburger [Public domain], via Wikimedia Commons