W liściu siła! Herbata liściasta czy z torebki?

Prawdziwi smakosze herbaty nie dopuszczają nawet myśli o herbatach w saszetkach. Dlaczego?

Są też zwolennicy torebeczek czy popularnych piramidek.

Którzy maja rację i po której stronie odwiecznego sporu warto stanąć? Czym różni się herbata liściasta od tej w saszetkach?

Zacznijmy od liści.



Herbata Pai Mu Tan



Jak parzyć herbatę liściastą, aby wydobyć z niej jej prawdziwy smak?



Jeżeli chcemy, aby herbata oddała nam swój najlepszy smak, musimy zachować kilka złotych zasad. Choć początkowo może nam się wydawać, że to za dużo ceregieli, że nikt nie ma tyle czasu, aby to wszystko robić, to wystarczy spróbować. Gwarantujemy, że te tzw. ceregiele wejdą nam w nawyk. Bo nagrodą będzie pyszny smak, pozytywny wpływ na samopoczucie i zdrowie.



1. Temperatura. Jaką temperaturą wody należy zalewać herbatę?

Herbata lubi odpowiednią temperaturę. Czarne mieszanki potrzebują około 95 stopni C, zielone herbaty to zwolenniczki temperatur od 65 do 85 stopni C. Tak samo jak białe herbaty czy żółte. Kompozycje herbat z owocami parzymy adekwatnie do liści jakie występują w mieszance. Jeżeli zaś mamy potocznie zwaną "herbatę owocową" czyli tak naprawdę susz owocowy bez liści herbaty, to zalewamy ją około 90-95 stopniami C.



Herbata owocowa



2. Zaparzacze do herbaty. W czym parzyć?

Poza tym herbata lubi wolność! Liście muszą mieć gdzie pływać by móc oddać do naparu swój prawdziwy charakter.

I tu jak przystało na blog Zaparzymy.pl, przy zamówieniu w naszym sklepie internetowym zaparzaczy wszelkiej maści po wpisaniu kodu rabatowego "herbata kocha wolność jak ja",  łapiecie 15% na zaparzacze/filtry do herbaty (kategoria Zaparzacze do herbaty) :)



Chińska herbata - fot. Pixabay



3. Naczynie

Po trzecie naczynia! Nieważne czy to Twój ulubiony kubeczek czy cienka chińska porcelana. Wszystko w czym pijemy herbatę musi być wcześniej ogrzane. W przeciwnym razie po wlaniu wraz z utratą temperatury tracimy aromat i smak.

4. Czas. Jak długo parzyć herbatę?

Po czwarte czas parzenia. I tu głosy są różne. My doradzamy eksperymentować! Poza tym zapraszamy też na naszego bloga do artykułu "Jak przygotować kawę i herbatę, którą dostaliśmy jako prezent?", gdzie tłumaczymy to i owo.

Herbata w torebkach

I jak już mamy kilka zasad w naszym herbacianym dzienniczku przechodzimy do saszetek! I tu pierwsze podstawowe pytanie ... - czy widzimy jak wygląda herbata ekspresowa? Producenci mogą włożyć do środka wszystko to, co gorszej jakości, bo i tak nikt nie zobaczy.

Można by było porównać to do bułki i bułki tartej… na śniadanie kupujesz świeże piękne pachnące i okrąglutkie bułeczki, a nie zjadasz łyżką bułki tartej i nie popijasz tego soczkiem ;) Oczywiście to bardzo dalece galopujące zobrazowanie naszego stosunku do herbat w saszetkach.



Herbata w torebkach



Po drugie, pierwsze saszetkowane herbaty były zamykane w jedwabne woreczki, a teraz najczęściej do produkcji saszetek używa się polimerów. Te zaś w kontakcie z herbatą, gorącą wodą oraz np. kwasami z owoców, są szkodliwe dla naszego zdrowia. I pijesz na własną odpowiedzialność, bo tak naprawdę już nie na zdrowie! Z racji marnej jakości herbat zamkniętych w saszetki, do wnętrza często dodawane są sztuczne barwniki, aromaty i inne "wspaniałości" dla naszego zdrowia.

Jedyny plus to szybkość parzenia! Ale czy zrekompensuje to wszystkie powyższe minusy?

Dla nas nie, my jesteśmy za liściastymi! Dajcie znać jak u Was? ;)

Komentarze (0)
Brak komentarzy w tym momencie.
Nowy komentarz